Przesympatyczni Inwestorzy zwrócili się do mnie z prośbą o dopełnienie istniejącej aranżacji salonu
i holu. Przestrzeń jadalni i salonu wydawała im się pusta i smutna, a przedpokój był po prostu długim ciągiem, pomalowanym na biało, na który brakowało im pomysłu. Dostosowywanie się do już istniejącej aranżacji jest trudniejsze, niż projektowanie od nowa! W salonie miała pozostać sofa, szafka pod telewizor, a w jadalni stół. Praca nad projektem była ciekawa również dlatego, że Inwestor w wolnych chwilach zajmuje się tworzeniem mebli z metalu, więc mogliśmy wykorzystać jego umiejętności.

Zaprojektowałam metalowy regał, w który wkomponowała została szafka (miała zostać dokładnie w tym samym miejscu), stolik i konsolę z profilów oraz lustrzane dekory. Inwestorka widziała takie w moim poprzednim projekcie i bardzo się jej spodobały. Charakter całego wnętrza określa piękna tapeta z motywem  żurawi. Dodatkowo zabezpiecza ściany przed zwinnymi rączkami najmłodszego członka rodziny Cieszę się, że trafiłam na odważnych Inwestorów, którym mogłam ją zaproponować! Czerń, metal i surowość przełamałam miękkimi tkaninami na fotelu i zasłonach, a do stołu z ciężkimi nogami dobrałam super wygodne krzesła z polskiej fabryki. Całemu wnętrzu dodałam nutki glamour, lubianego przez Inwesorkę, dobierając szklane dekory w sąsiedztwie kominka, lampę stojącą i krzesła w stylu "duchów". Znalezienie kompromisu między istniejącymi elementami wystroju, względami praktycznymi, nieco odmiennymi gustami Inwestorów i budżetem przeznaczonym na remont stanowiło wyzwanie, ale myślę, że się udało A Państwu jak się podoba?

 

Żurawie przyleciały do Pyskowic

06 marca 2020

© Copyright 2017 by WebWave